Budynek w Zgórsku prawdopodobnie był nieużywany i nie miał przyłącza energii elektrycznej. Na miejsce zdarzenia wysłano sześć zastępów straży pożarnej. Po przyjeździe zastano niewielki dom w ogniu, a ratownicy natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej, stosując dwa prądy wody. W trakcie działań przeszukano wszystkie pomieszczenia, aby upewnić się, że nie ma tam żadnych osób. Po dokładnym sprawdzeniu wykluczono obecność ludzi w budynku.
W dalszej kolejności otwarto okna i drzwi dla przewietrzenia wnętrza. Po przybyciu kolejnych zastępów zwiększono liczbę podawanych prądów gaśniczych, co umożliwiło szybsze opanowanie ognia. Po ugaszeniu pożaru strażacy skontrolowali pogorzelisko za pomocą kamery termowizyjnej, lokalizując i gasząc ukryte zarzewia ognia. Kolejnym krokiem było usunięcie elementów konstrukcyjnych uszkodzonych przez wysoką temperaturę i przeprowadzenie końcowej kontroli miejsca zdarzenia. Z uwagi na zniszczenia budynek został oznakowany taśmą ostrzegawczą.

