Ponad 90 interwencji odnotowali strażacy w powiecie kieleckim w związku z gwałtowną burzą, która miała miejsce w regionie. Nawalny deszcz oraz silny wiatr spowodowały znaczne szkody, szczególnie w gminach Zagnańsk, Bodzentyn i Strawczyn.
- Najwięcej interwencji dotyczyło połamanych drzew, wiatrołomów, których zarejestrowano 59. Poza tym, strażacy interweniowali w 18 przypadkach związanych z zalanymi posesjami, 9 dachów zostało zniszczonych, a także miało miejsce dwa pożary wywołane piorunem - informuje mł.asp. Beata Gizowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.
W akcji wzięło udział blisko 550 strażaków z PSP oraz OSP. Zgłoszenia od mieszkańców wciąż napływają, dlatego służby na bieżąco zajmują się usuwaniem skutków burzy.
Jak wskazuje mł.asp. Beata Gizowska z KM PSP w Kielcach, największą liczbę interwencji, bo aż 26, odnotowano w gminie Zagnańsk. Ryszard Wawszczak, Komendant Gminny OSP w Zagnańsku, relacjonuje: - Burza uderzyła w samo centrum Zagnańska. Wiele drzew zostało powalonych na drogach, które udało się w większości usunąć jeszcze w nocy, dzięki pomocy jednostek z Ćmińska, Kostomłotów oraz strażaków z PSP w Kielcach. Drzewa uszkodziły niektóre linie energetyczne, przez co przez kilka godzin brakowało prądu.
Niewiele mniej, bo 20 interwencji, odnotowano w gminie Bodzentyn. Bartosz Hajdenrajch, Naczelnik OSP w Bodzentynie, podkreśla, że strażacy zajmowali się usuwaniem skutków burzy przez całą noc, wspierani przez jednostki z Górna i Mirocic. - Najwięcej było zalanych posesji, a także powalonych drzew w okolicach Psar. Nawałnica podmyła wiele dróg, a woda naniosła błoto, żwir i piasek – dodaje.
Ze statystyk KM PSP w Kielcach wynika, że w gminie Strawczyn również było wiele pracy, gdzie stwierdzono 10 interwencji. Oprócz tego, strażacy interweniowali także w gminach Piekoszów, Mniów, Raków, Daleszyce oraz Łopuszno.
- Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku burz – podkreśla mł.asp. Beata Gizowska.

