Pościg za nietrzeźwym kierowcą na granicy województw świętokrzyskiego i małopolskiego zakończył się zatrzymaniem 37-letniego mężczyzny z powiatu przysuskiego. Uciekając przed policyjną kontrolą, naruszył dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. W wyniku interwencji uszkodzony został radiowóz. Mężczyzna został skazany na 2,5 roku więzienia oraz na kolejny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
W czwartek, przed godziną 22, funkcjonariusze drogówki z Kazimierzy Wielkiej próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę Toyoty na drodze krajowej K-79 w miejscowości Rogów. Powodem interwencji było przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 25 km/h. Kierowca zignorował polecenia policjantów i uciekał w kierunku Krakowa, co skłoniło funkcjonariuszy do rozpoczęcia pościgu oraz powiadomienia dyżurnego jednostki. Działania wsparły również patrole z województwa małopolskiego.
Dzięki wymianie informacji pomiędzy jednostkami Policji, w Igołomii przygotowano blokadę. Kierowca próbował kontynuować ucieczkę, uszkadzając jeden z radiowozów, jednak został ostatecznie zatrzymany.
W trakcie dalszych działań ustalono, że mężczyzna miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Badanie alkomatem wykazało, że był nietrzeźwy (0,78 mg/l).
37-latek został postawiony przed sądem w trybie przyspieszonym, gdzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, mimo obowiązującego zakazu oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
Sąd skazał go na 2,5 roku pozbawienia wolności, orzekł kolejny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, nawiązkę w wysokości 5000 zł na rzecz Skarbu Państwa oraz świadczenie pieniężne w wysokości 15 000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

