Od maja 2025 roku buscy śledczy prowadzili dochodzenie w sprawie grupy przestępczej, która wyłudzała dane osobowe. Na podstawie tych informacji były zaciągane kredyty, które nie były spłacane, a pieniądze trafiały na konta oszustów. W tej sprawie zatrzymano trzy osoby, które usłyszały łącznie 32 zarzuty. Sprawa jest wciąż w toku.
W maju 2025 roku do policji w Busku-Zdroju zgłosiła się kobieta, która szukała pomocy w uzyskaniu pożyczki. Odkryła ogłoszenie w internecie, które oferowało pomoc w zdobyciu kredytu. W wyniku oszustwa jej dane osobowe zostały przekazane nieuprawnionym osobom. Po kilku miesiącach zaczęła otrzymywać powiadomienia od firm windykacyjnych o zaległych spłatach kredytów oraz rosnących zobowiązaniach. Policjanci rozpoczęli działania mające na celu ustalenie sprawcy. Na wczesnym etapie śledztwa zidentyfikowano mężczyznę, który poruszał się po południowej i zachodniej Polsce i „rekrutował” osoby, na które zaciągano pożyczki. W toku dalszego śledztwa ustalono, że w procederze uczestniczyły inne osoby. Mechanizm działania polegał na wyłudzaniu danych osobowych, zakładaniu numerów abonenckich u różnych operatorów telekomunikacyjnych, tworzeniu adresów mailowych oraz kont bankowych, a następnie wyłudzaniu pożyczek z banków oraz instytucji finansowych. Środki trafiały na fikcyjnie stworzone konta. Po wielu miesiącach intensywnej pracy śledczej zidentyfikowano główną sprawczynię – kobietę, która kierowała całym procederem. Dotychczas zatrzymano trzy osoby: 43-letniego mężczyznę, który na polecenie głównej sprawczyni otworzył około 70 rachunków bankowych, przez które przepłynęło co najmniej milion złotych z kont wielu, wciąż nieustalonych pokrzywdzonych. Pieniądze były przekazywane kobiecie w sposób utrudniający jej identyfikację, a zatrzymany zatrzymywał prowizję od każdej transakcji. Kolejnym zatrzymanym jest 44-letni mężczyzna, który rekrutował „kredytobiorców”. Trzecia osoba to 34-letnia kobieta, która zarządzała całym przedsięwzięciem. U podejrzanych zabezpieczono telefony komórkowe, karty płatnicze, karty SIM różnych operatorów oraz pieczątki różnych firm.
Postępowanie nadal trwa, a podejrzani pozostają pod stałym nadzorem organów ścigania.

