W XXI Pieszej 25. Świętokrzyskiej wzięło udział 350 osób z różnych regionów Polski. Wydarzenie zostało zorganizowane przez PTTK Oddział Świętokrzyski w Kielcach.
Na mecie na Placu Artystów stawili się nie tylko mieszkańcy Kielc, lecz także entuzjaści wędrówek z takich miast jak Warszawa, Białystok, Elbląg, Jelenia Góra, Kraków, Łódź i Częstochowa. Uczestnicy pokonali trasę o długości ponad 27 kilometrów, prowadzącą przez pasma Dymińskie i Posłowickie Gór Świętokrzyskich, w całości w granicach Kielc.
W tym roku metą był teren Kadzielni.
- Przyjechałyśmy z Warszawy, bo uwielbiamy piesze wędrówki. Jesteśmy pozytywnie zaskoczone Kielcami, ponieważ wcześniej tylko przejeżdżałyśmy przez to miasto. Odkryłyśmy Kielce na nowo, to cudowne miejsce z pięknymi okolicami, idealne na wypoczynek. Po drodze były niewielkie wzniesienia, ale dałyśmy radę. Chodziłyśmy już 40 kilometrów, ale po płaskim terenie. Teraz ponad 25 i nie było to tak męczące jak ostatnie podejście po schodach przed metą – relacjonowały panie Katarzyna Olczak i Bogusława Misiak-Olczak.
- Po dwudziestym kilometrze miałyśmy kryzys, ale dzięki grupie udało się zmobilizować do dotarcia do mety. To był nasz pierwszy rajd, jesteśmy dumne z siebie – mówiła pani Anna Kucharczyk, która pokonała trasę z trzema koleżankami.
- To był mój trzeci rajd z PTTK i na pewno nie ostatni. Zawsze jest rewelacyjnie, tym razem zdobyliśmy 10 szczytów, ale ja bardziej skupiłam się na podziwianiu przyrody. Warto zabrać dobry humor i używać go w trudniejszych momentach – żartowała pani Blanka z Jędrzejowa.
Dzień później, ponad 40 osobowa grupa piechurów z całej Polski wyruszyła, aby zdobyć pozostałe 6 szczytów Górskiej Korony Kielc.
